piątek, 1 lutego 2013

Oczy zwierciadło duszy..

Obudziłam sie o 10 z zapuchniętymi oczami i bolącą głową, udałam sie do łazienki, by zmyć wczorajszy dzień z siebie, spojrzenie u lustro przyprawiło mnie o dreszcze wyglądałam okropnie worki pod oczami i oczywiście rozmyty makijaż, okropieństwo. Najpierw zmyłam makijaż, potem w ruch poszedł krem pod oczy, i wreszcie wymarzona kąpiel, straciłam rachubę czasu a na zegarze widniała już 14,poszłam do garderoby Pam, wygrzebałam czerwoną sukienkę na jedno ramie, do tego czarne szpilki i czarne dodatki.
-Hm może powinnam założyć srebro, przeleciało mi przez myśl, jednak szybko porzuciłam tą myśl.
Byłam znudzona przesiadywaniem w pokoju, wiec udałam sie na zwiedzanie, "Fangtasi" czas leciał zdecydowanie wolno, a może tylko mi sie wydawało. Byłam bardzo zaskoczona bowiem bar był urządzony bardzo stylowo, może pozatym okropnym krzeslem Erica. Wybila 17.00 w barze zaczelo tetnic zycie, kazdy z pracownikow wiedzial ze jestem naloznica ich pracodawcy....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz